Kategorie
Obyczaje

Postulaty sierpniowe

W tej sytuacji postanowiłem ogłosić wśród Szanownego Czytelnikostwa konkurs na postulaty sierpniowe. Tematyką tych postulatów powinny być stosunki sąsiedzkie z uwzględnieniem wpływu zalet akustycznych czworonogów. Czym bardziej absurdalny i nierealny postulat – tym lepiej.

Człowiekiem będąc z gruntu przekornym postanowiłem zgłosić postulaty sierpniowe juz na początku miesiąca! O historycznym aspekcie piszę w felietonie: „Solidarność”, ale dzisiaj będzie w dużo lżejszym tonie!


Ale na razie sprawy bieżące:

Za oknem dziwnie spokojnie. Z ulicy nie dobiegają żadne niepokojące hałasy. Popołudniowa fala ujadania zakończyła się jakąś godzinę temu. Około 14.00 przejechali starsi sąsiedzi w czerwonych kaskach. Motocykl, którego dosiedli, robił co najmniej tyle hałasu, co rakieta, z Muskiem na pokładzie. Gdy wyjeżdżali na główną ulicę, zdołałem podejść i pogratulować im nowego, osiedlowego rekordu natężenia decybeli. Odniosłem wrażenie, że mnie nie usłyszeli, gdyż pasażerka uśmiechnęła się niepewnie i natychmiast zniknęła w oparach spalin.

Pozytywne wrażenia z sierpniowego popołudnia spotęgował sympatyczny sąsiad z zespołem Downa, z którym zawsze ucinam sobie niezobowiązującą pogawędkę. Dzieje się to podczas spaceru mojego rozmówcy z leciwym labradorem płci żeńskiej. Tym razem pochwaliłem jego gustowny słomkowy kapelusz w odcieniu sierści pupila. Nie dość, że doskonale chronił go od upalnych promieni słonecznych, to jeszcze dodawał szyku niespotykanego pod osiedlową szerokością geograficzną.

Pokręciłem się tu i ówdzie na zewnątrz, aby zaakcentować fakt bycia właścicielem niezwykle cennej nieruchomości.

Nikt specjalnie nie zwrócił uwagi na mój bohaterski czyn. Jak niepyszny wycofałem się do wnętrza domu z ogromnym poczuciem niższości. Jedynie włączenie TVP mogło mi przywrócić równowagę psychiczną.

Podjąłem próbę przebrnięcia przez lekkoatletyczny komentarz olimpijski mojego imiennika – Przemysława Babiarza. Niestety i tym razem nie zawiodłem się. Stosunek żarcików, bon-motów i dygresyjek do fachowego komentarza spowodował, że mój wzrok poszukał przycisku „off” na pilocie. Ponadto kilkakrotne pomyłki sprawiały wrażenie, że niezbyt bacznie śledzi wydarzenia na stadionie. Ciekawe, że człowiek o tak ogromnych możliwościach i wielorakich zainteresowaniach porusza się po tak płytkich wodach.

Nie przekonała mnie również transmisja ćwierćfinałowego meczu siatkówki Polska – Francja. Tam sprawozdawcy o niebo lepsi, ale ja, jako zapiekły frankofil czułem wewnętrzne rozdarcie. Nie, żebym nie kibicował drużynie Heynena, ale Francja zajmuje poczesne miejsce w moim sercu. Ponieważ remis nie wchodził w grę, postanowiłem uniknąć moralnych katuszy i ostatecznie nacisnąłem guzik „off”.

Zaoszczędziłem sporo czasu. Wykorzystałem go na pozmywanie po obiedzie tych garów, którymi gardzi zmywarka. Zerknąłem również przez okno dachowe, żeby upewnić się czy któryś sąsiad nie robi czegoś, co mogę bezkarnie skrytykować. Nic z tych rzeczy. Nadal spokój. Nawet cienia szansy na jakąś, skromną chociaż, awanturę. Nie mówiąc o interwencji straży miejskiej lub przynajmniej dzielnicowego. Ból głowy, który dręczył mnie od rana nasilał się, a poczucie frustracji gnębiło moją niewinną duszyczkę.

Postulaty sierpniowe

W tej sytuacji postanowiłem ogłosić wśród Szanownego Czytelnikostwa konkurs na postulaty sierpniowe. Tematyką tych postulatów powinny być stosunki sąsiedzkie z uwzględnieniem wpływu zalet akustycznych czworonogów. Czym bardziej absurdalny i nierealny postulat – tym lepiej.

Dla wytyczenia kierunku poddam kilka autorskich haseł:
„Słuchaj głośnej muzyki – zmieniaj sąsiadów nawyki”; „Bądź uprzejmy dla sąsiada – to zaleta, a nie wada”; „Gdy Twój sąsiad bierze psa – Twoja radość wiecznie trwa”. Coś w tym stylu. Postulaty proszę zamieszczać w komentarzach na blogu, pod postem na FB lub nadsyłać na adres kontakt@krecimniezycie.pl. Nadsyłanie propozycji do 31.08.2021. Rozstrzygnięcie 15.09.2021. Gorąco zachęcam do udziału!


Główną nagrodą będzie kubek firmowy!
Dodam uczciwie, że nie dysponuję jeszcze projektem takowego, więc dorzucę jeszcze konkurs plastyczny. Tutaj nagrodą dla grafika będzie nieodpłatne przekazanie arkusza papieru kancelaryjnego z przepisanymi przeze mnie własnoręcznie postulatami. W przypadku braku takowych zobowiązuje się dostarczyć arkusz z manuskryptem dowolnie wybranego felietonu…

Weźże kliknij banner, wpłaćże na bloga:

Skomentuj:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.