Kategorie
Podróże

Bez psi wora ani rusz!

Być może sterczałbym tam jeszcze przez wiele godzin, gdyby nie policjant na motocyklu, który przegonił mnie z tego niebezpiecznego miejsca. Trochę się przestraszyłem. Był postawny, ubrany na czarno, bardzo zdecydowany i groźny. Ogromnie się różnił od przeciętnego, polskiego milicjanta.

Kategorie
Podróże

O wakacjach

Prawdopodobnie nie zostaliśmy grzecznie wyproszeni tylko dlatego, iż poprzestaliśmy na tych dwóch ekscesach. A mogliśmy przecież jako rozwydrzeni letnicy zażądać kolejnych danin w postaci 65 calowego telewizora, srebrnej zastawy i pełnomorskiego jachtu. Oczywiście z pełną obsługą w postaci rosłych matrosów i powabnych hostess.

Kategorie
Podróże

Niemcy mnie męczą

Gdybym wymienił co taszczyłem z kapitalizmu, to pęklibyście ze śmiechu: proszek do prania , single Boney M. i płatki śniadaniowe Kellog’s promem z Londynu. Telefon stacjonarny z klawiszami i tampony OB z Wiednia. Buty narciarskie i białe wino wytrawne ze Strasburga. Pamiętam te zazdrosne spojrzenia pasażerów, którzy wsiadali bodaj w Poznaniu do pociągu relacji Frankfurt nad Menem – Warszawa.

Kategorie
Podróże

Podróż za jeden uśmiech

Podróż za jeden uśmiech w dobie bez komórek, GPS, map Google, Uberów i innych wynalazków to była mega przygoda. Szczególnie dla samotnika. A właśnie w pojedynkę wybrałem się dwukrotnie autostopem po Europie. Na fot. fragment mapy, na której zaznaczałem swoje wojaże.

Kategorie
Podróże

Z Bieguna Południowego na Turbacz

Zacząłem oddychać rześkim, mroźnym powietrzem, bez którego muszę się na codzień obywać w zapyziałym Krakowie. Zupełnie nie odczuwałem trudów dość stromego podejścia, gdyż ilość tlenu zupełnie oszołomiła mój zdezorientowany mózg. Z planowanych 3 godzin podejścia zrobiły się 2. Na całej trasie do schroniska spotkałem tylko 6 osób. To niebywałe!

Kategorie
Podróże

Św. Antoni szuka

Już wyobraziłem sobie, jak moi znajomi odchodzą od kasy z wykupionymi do Narbonne biletami – bez możliwości zwrotu. Szybki telefon do ich domu. Odbiera Mama i informuje mnie, że niedawno poszli do biura turystycznego. Co robić?
Nie pamietam w jaki sposób wyszukuję numer telefonu biura. Dzwonię i pytam: „Czy przypadkiem tacy to a tacy nie pojawili się u Państwa?”.
„A jakże – właśnie kupują bilety u mnie!”

Kategorie
Podróże

Saszetka św. Antoniego

Serce coraz bardziej podchodziło mi do gardła, a pod zmarszczonym czerepem kłębiły się czarne myśli. Gdzie ja do cholery tą saszetkę zostawiłem. Do tej pory nie uruchamiałem posiłków w postaci mojej Mamy. Po prostu nie chciałem jej martwić moją zgubą, tym bardziej, że w saszetce był ważny paszport uprawniający do podróży do wszystkich krajów świata. Po co mi ten dokument – o tym za chwilkę.

Kategorie
Podróże

Z wizytą u gburów

Oblizawszy skansenowe resztki poszliśmy na przystań.
Uff!!! Ale piknie. Jezioro Żarnowieckie to takie ujemne Morskie Oko. Dlaczego ujemne? Ano dlatego, że jego dno znajduje się 5 metrów poniżej poziomu morza. Wynika to z prostego wyliczenia: powierzchnia jeziora leży 15 metrów nad poziomem morza, zbiornik ma 20 metrów głębokości, czyli 15 – 20 daje w rezultacie tzw. kryptodepresje. I co? Jest walor edukacyjny wycieczki? Jest!