Kategorie
Fraszki Obyczaje

Kazanie i pokusa

Dzisiaj niedziela. Wypadałoby jakieś kazanie strzelić. Coś o moralności, współczuciu i miłosierdziu. O prawdzie i uczciwości. Tylko, że ja nie mam przygotowania teoretycznego. Widziałem ostatnio na Instagramie kursy homiletyki, ale się nie zapisałem. Homilie mnie nie kręcą.

Kategorie
Obyczaje

Pozoracja nie bez racji

W pierwszej chwili myślałem, że żona zadysponowała dodatkowe posiłki w związku z moją chroniczną niedowagą. Dlaczego? Ano dlatego, że zaspanymi oczami przeczytałem fragment smsa, „że na komórce została zainstalowana aplikacja do pozorowania kolacji”. Jasny gwint – pomyślałem.

Kategorie
Obyczaje

29.04.2020 Bezsenna kwarantanna

Mam powyżej uszu kwarantanny. Dzisiaj System nakazał mi wykonanie zadania 0 8.40. Szczęściem otworzyłem oko minuta po 9 i w pół śnie, pół jawie zauważyłem smsa z poleceniem wykonania zadania. Tym razem zostało mi całe 5 minut. Spokojnie uniosłem drugą powiekę i przeszedłem do selfie. Boże, jak ja wyglądam. Zmierzwione włosy, okulary na nosie,. Liczyłem […]

Kategorie
Obyczaje

24-25.04.2020. Dzień czwarty i piąty

O piątku pisał nie będę. Nie chcę rzucać mięsem. Mail jak na razie wyczerpał zainteresowanie władz naszymi osobami. Domyślałem się, że teraz pracuje procesor, który łączy się z twardymi dyskami w Warszawie. Cierpliwie przerzuca bity danych, odsiewa prawdę od fałszu, analizuje prawdopodobieństwa, żeby w końcu wypluć diagnozę i termin testów.

Kategorie
Obyczaje

23.04.2020

Dzień drugi naszej kwarantanny. Po wpisaniu w guglach tego słowa, nie wyskoczyło mi, jak się spodziewałem, jego pochodzenie, ale szereg wiadomości bieżących, których przytaczać nie mam zamiaru, bo podejrzewam, że koronawirusologia to obecnie dziedzina, na której Polacy znają się lepiej, niż do tej pory znali się na polityce.

Kategorie
Obyczaje

WIRUS

Poniedziałkowy felieton spóźniony, ale za to do rymu!
Raz pełen mały polityk, nie Napoleon, lecz świrus,
rozsiał po Polsce patogen, złośliwy, nieznany wirus.

Kategorie
Obyczaje

Człowiek to brzmi durnie

Niezaprzeczalnie jednak od pewnego czasu człowiek zaczął zachowywać się jak dureń. Ufny w potęgę swojego rozumu i przedsiębiorczcości coraz bardziej ograniczał przestrzeń, z której wyrósł. Z przerażeniem obserwowałem w Krakowie, jak grzyby po deszczu wyrastają deweloperzy, którzy zwietrzywszy krociowe zarobki, zaczęli zabudowywać każdą piędź ziemi.

Kategorie
Bez kategorii

Zmiana wczasów

Moje plany wakacyjne z konieczności uległy deformacji. Deformacja kojarzy się z reformacją, a reformacja z reformami. Niekoniecznie akurat parlamentarnymi, które wymusił wirus. Raczej z ciepłą bieliną, która przyda się z okazji powrotu fali zimna.